Współpraca

Yggdrasil - portal o grach

Update 07-09-2016 11:04:45

Obecnie w Nordrun trwają przygotowania do wprowadzenia nowego systemu fabularno-mechanicznego.

Przeminęło z Wiatrem... 06-08-2016 20:06:29


Okrutny wrogu wnet cię dorwiemy!
Wszystkich najeźdźców, wnet wybijemy!

Dzierżąc w swych dłoniach topory dwa
Śpiewamy zwycięstwa pieśń
A twarze krew wrogów zdobi nam

W naszych sercach wciąż obietnica tkwi
Do ostatnich kropel krwi
Będziemy walczyć aż otworzą się Valhalli drzwi


A wzniesie nas tam rudej Walkirii róg!

moraika

Druhu mój wnet czeka uczta nas
Po kolejny bój!

Tak śpiewano patrząc jak niedobitki wojsk wiatru z północy uciekały spod murów Nordgardu. Głowa młodszego brata Krwawej Pięści nabita na pal zdobiła wejście do długiego domu Erny Nordgardu. Ravhona własnoręcznie odcięła łeb czarnego rycerza oddajac jego duszę Xadihowi. Podczas tej bitwy bogowie milczeli. Dumny naród Nordów zrozumiał dobitnie, że nic nie dadzą im modlitwy a tylko własną wolą walki mogą zmienić przebieg bitwy...

 

-Kolejna epoka spłynęła szkarłatem przelanej krwii...- Pan kruków i Helheimu przeciągnął palcami po toni przedstawiającej pobojowisko pod Nordgardem. Widział swoich kapłanów, którzy przyczynili się do zwycięstwa nad wrogiem i wysłaniu wielu dusz pod jego władanie. Władca śmierci czuł, że rośnie w moc. Dusza Wiatru z północy sprawiła, że poczuł się na tyle silny by odwiedzić ojca elementów - Eldura.

- Co robimy Panie? Nasze krwi spragnione kruków stado tylko czeka by rozłożyć skrzydła.- głos pomniejszego demona rozbrzmiewał w komnacie otchłani.

-Pozwól im jeszcze w zagrodzie chwalić swobodę. A później wypuść na wolność bestie.- Otoczony płaszczem z czarnego pierza Xadih chwycił za swój boski kostur i wszedł na chmurę utworzoną z kruków.

-To koniec ery ludzi. Nadchodzi Ragnarök.

 

//Dziękuje wszystkim zaangażowanym w bitwę o Moraikę. Wiele krwii i potu zostało przelanych w sesjach związanych z tym wydarzeniem. Tym sposobem zbliżamy się do końca I - testowej ery gry. Prolog do Nordrun został przez was wzorowo rozegrany jak do tej pory. Został już tylko turniej walk, który zwieńczy testową erę gry. Kolejną będzie zaś wojna bogów, której losy zależne będą od decyzji i questów jakie wypełnią gracze. Kolejna era będzie również pierwszą oficjalną Sagą Nordrun zwieńczoną dużym update mechaniki świata. Wszystkie rozegrane wydarzenia do tej pory znajdą się w legendach i historii świata Nordrun. Pozdrawiam!//

Voldrag Krwawa Pięść

 

Upadek Moraiki 26-05-2016 13:29:09

bettlefield

W blasku księżyca pośród ciał żołnierzy północnego bastionu strzeżącego ziemie Nordgardu kroczyła Luun. Raz przybierając formę srebnego wilka, raz pięknej, dorosłej niewiasty. Na trupach warowni walczyła z Xadihem o dusze poległych. Fakt był faktem. Moraikia upadła. Została zdobyta przez nieznanego wroga, który ponabijał głowy żołnierzy na pale wzdłuż całej drogi przez nordgardzkie pola. Był to znak dla Erny i Jarla południa, że z północy nadciąga nawałnica bezlitosnych ostrzy a wezwań o pomoc nie należy ignorować tak samo jak buntów...

Tymczasem na ziemiach obu grodów zwalczono Moodr. Z polecenia Jarla Urdheimu ruszyła ekspedycja z Jern Villsvin pod przywództwem Oneny wdowy po Frimirze. Na miejscu śmiałków oczywiście czekała niespodzianka w postaci szamana Kalta walczącego z wilkołakiem, który to bronił miejsca spoczynku morowej baby. Po ciężkiej walce, którą udaje im się wygrać za sprawą morderczego cięcia Wiedzmiarza Knuta, dostają się do ciała niepochowanej Morowej Baby. Kalt wykorzystując swój talent magiczny spala jej ciało, pozbywając się klątwy Moodru z mieszkańców Nordrun. Po wszystkim imiona śmiałków - Kalta, Knuta, Sourean i Oneny, którzy odnieśli zwycięstwo nad zarazą były na ustach wszystkich, zarówno w Urdheim, jak i Nordgardzie. Moodr został zażegnany!

Niestety długo nie  można było nacieszyć się spokojem. Moraika nie dawała spać, niczym wrzód na rzyci. Jarl Urdheim Urisiel Kristiansen postanowił wesprzeć swymi siłami Erne Nordgardu Ravhonę zwaną Wilczycą podług niedawno podpisanego traktatu. Zabrał połowę swych wojów by wesprzeć ją w bitwie o Moraikę. Erna Ravhona ogłosiła tedy, że wzywa wszelkich wojowników, gotowych bronić granic jej ziem. Wysłała gońców do osad, wiosek i grodów, by thanowie zbierali swe wojsko i wysyłali je pod Moraikę, zgodnie z przysięgą. Wysyłała też gońców na wszelkie cywilizowane ziemie, prosząc o pomoc wszystkich wojaków i magów, jacy chcieliby się sprawdzić pod jej komendą, walcząc z niebezpieczeństwem…

 

//Gratuluję zaangażowania graczy w zwalczanie zarazy. Wykazaliście się zarówno sprytem, cierpliwością oraz pomysłami godnymi starych rpgowców. Wszystko przy asyście fabularzenia z najwyższej półki wśród gier TGF. Nie pozostaje mi nic jak tyko być z was dumnym. Nawiązując do tego chciałbym nagrodzić i wyróżnić publicznie postacie graczy, nadając im nagrodę w postaci dodatkowego PD za rozegrane sesje i wkład włożony w rozwiązanie problemu zarazy:

Kalda 200 PD
Ravhona 370 PD
Freyren 330 PD
Alberyk 200 PD
Thorberg 250 PD
Sandr 150 PD
Rhes 70 PD
Magdala 150 PD
Urisiel 280 PD
Treya 100 PD
Sesyr 325 PD

+grupa która pokonała bossa i zarazę:

Onena 405 PD, Kalt 440 PD, Knut 495 PD, Sourean 520 PD

Jeszcze raz gratuluję! Serdeczne zapraszam do fabularnego komentowania wydarzeń pod wieścią!

Admin //

 

Moodr! 02-05-2016 10:42:59

 

pomor

Aura sprzyjała walkom; bogowie pobłogosławili śmiałków na jarlów i erny swoją obecnością i sami, wraz z chmurami oraz słońcem wysoko wiszącym na niebie, obserwowali ich zmagania.
Grody miały dostać nowych władców, wyłonionych sprawiedliwie, uczciwie, w sposób prawy. Nikt nikomu nie mógł już zarzucić samowolki. Nikt już nie uprawiał woluntarystycznych cudactw. Prawo było prawem, niezawisłym, umacnianym poprzez ilość osób, które zasilały grupę świadków pojedynkowania. Na własne oczy zebrana gawiedź widziała lejącą się krew. Wszyscy obserwowali zmagania Ravhony Lisicy, Kalfa, Gothberga, Sandra z Moraiki oraz Urisiela o złotym włosie. Nie było więc li człeka, który z gulgotem w gardzieli, z żalem oraz niezadowoleniem mógł podnieść głos na wynik thingru.
Prawo było prawem.
Norgard doczekał się rządów kolejnej kobiety; zadowoleni, czy też nie, głowy klanów musiały przyjąć ernę Ravhonę Lisicę, co dwa pojedynki stoczyła i w sposób uczciwy objęła władzę nad grodem.
Rządy Urdheimu miał objąć znawca bestii, młoda krew, Urisiel Kristiansen.
Wielkim zaskoczeniem została naznaczona wieść o cichej, niemalże bezgłośnej śmierci Wulfgara Czarnej Grzywy. Jarl morski odszedł w spokoju, siedząc na swym tronie. Po walkach, grupa vaegrów dostrzegła nienaturalnie blady odcień jego skóry. Wniósłszy żałobną pieśń, pożegnali swego władcę, poskromiciela wód i oceanów. Dobytek władyki spadł na ręce Oneny Frimir, dobrej przyjaciółki morskiego suwerena. Wdowa jednakże, na znak dobrej woli oraz hołdu dla nowych władców Norgardu oraz Urdheimu, podarowała im statek, który to otworzył linię handlową między osadami i wyspą piratów, zapewniając tym samym umocnienie gospodarcze oraz niesłabnący przepływ towarów.
W zamian wzięła swoją wolność i wolnością otoczyła Jern Villsvin Dom Łowców; ogłosiła bezfrakcyjność, apolityczność, dodając, że władza polityczna czy z Norgardu, czy z Urdheimu do Jern Villsvin nie sięga, bo i Jern Villsvin nigdy nie nastanie na niczyje rządy, a jedynie w przyjaźni i z wielkim oddaniem jeden oraz drugi gród będzie bronić przed zakusami magii złej, plugawej, destrukcyjnej.
Tym samym ruszyła rekrutacja do Domu Łowców, gdzie mile widziany byli wszyscy, co tylko posiadali umiejętności fechtowania orężem i pożądali swe życia poświęcić walce z czarostwem podłym a występnym.

W międzyczasie powstał pakt Urdheimski, który podpisany został przez niektórych Thanów wiosek południa. Wprowadzono w nim prawa jakie mają panować na ziemiach podległuch władcy Urdheimu.


Podczas gdy jedni wiwatowali, inni rozpaczliwie darli włosy z głów. Niejednokrotnie już słyszano o bezpodstawnych atakach dzikich zwierząt na przypadkowych wędrowców. Wróble, wiewiórki, kuny, nawet gołębie pikowały w dół, dziobiąc bez litości, gdzie tylko udało im się znaleźć połać odsłoniętego ciała.
Plotki o ataku dziwnego niedźwiedzia również rozniosły się na północ i południe, a opowieściom o nagłych zmianach zachowania ludzi pogryzionych tudzież podziobanych nie było końca.
Najstraszliwsza jednak wiadomość rozeszła się po tym, jak Vigr Grandinsson z Nordgadu rzucił się i gołymi zębami swoją własną matkę na śmierć niemal pokąsał. Dwójki mężów było trzeba aby go utrzymać. Gdyby tego nie było dość, trzeba było by wspomnieć że Vigri ledwie dwa tygodnie temu dziewięć skończył wiosen.
Do dziecka wezwano staruchę, która miała obaczyć cóż za zły duch go opętał. Kobieta jednak jeszcze gorszą wieścią się podzieliła. Vigr krwawił z ust i spod paznokci. Opanować się nie mógł i wszystko atakował. Jedno tylko wyjaśnienie na myśl przychodziło starowinie. Moodr!
Moodr starą był plagą, która w dawnych opowieściach trwać miała jedynie. Choroba ta potworna była i złe duchy ją roznoszące umysł ludzki w człeku niszczyły i w bestię go zamieniały. Po oczach można chorego poznać – czerwone ponoć się robią. Moodr powrócił, gdy czasy już się uspokoić miały dla Nordgardu i Urdheimu.
Jak zaś Moodr wyleczyć można było? Ano, ponoć chory musi zginąć, zaś jego ciało spalić trzeba. Jak więc plagę zatrzymać, nim wszystek ludzie w bestie się zamienią i sami wymordują? Mówiły stare powieści, że naraz można ze złymi duchami plagi tej skończyć znajdując jej źródło i wraz je oczyszczając.
Któż już jednak jest chory? Kogo zabijać? Czy aby na pewno zabijać? Jakże to bowiem swych własnych braci i siostry za czerwone oczy ubijać?
Jak nic śmiałkowie musieli się jakowiś znaleźć, co Nordrun uratują!

//To nie żarty, plaga się roznosi! Ratujcie siebie! Ratujcie innych! Nikomu nie ufajcie! Każdy może chory być! Od każdego chorobę można złapać! A może i wy sami już chorzy jesteście?
Zali czy z chorobą walczyć? Czy da się to w ogóle uczynić? Czy też może lepiej od razu żywot swój zakończyć, gdy tylko oczy czerwone się staną - nim jeszcze choroba umysł całkiem opanuje i bliskich swych zabijesz?
Pochodzenie zarazy znajduje się na grze. Poprzez skrupulatnie prowadzoną fabułę, Mistrzowie Gry wiedzą, kto jest już zarażony, a kto jeszcze nie. Informacje o postępujących etapach choroby będziecie dostawać na bieżąco na PW.
Uwaga! Moodr jest chorobą śmiertelną. Znakiem tego, postaci będą ginąć. Wasza w tym głowa, żeby znaleźć źródło choroby i pozbyć się go raz, na zawsze.
Niech Moc będzie z Wami! (przyda się...)//

Czas zmian 16-04-2016 19:36:50

Thingr

Tło

Miesiąc bóstwa Skjall - zdobyte doświadczenie w sesjach typu "zlecenia" zostaje podwojone.

Na tydzień po zwycięskiej wyprawie do Jern Villsvin, gdzie grupa śmiałków wraz z Voldragiem Krwawą Pięścią, pod komendą Oneny, wdowy po Frimirze, wysłała za zasłonę śmierci giganta, istotę zrodzoną z czarnej i plugawej magii, odbyła się biesiada w domu jarla. Doszło jednak do zamętu, bo róg alarmowy rozbrzmiał nad Norgardem i zabawa obróciła się w perzynę. Krew rozlana pod statkiem Vaegrów, wielka obraza Urdheimu, gniew północy i ogólny rejwach doprowadziły do usankcjonowania świętego prawa - Holmgang!
Stanęli naprzeciw, jarl z morza, władca wód, Wulfgar Czarna Grzywa oraz Ysil Zabójca Panów, tajemniczy suweren południa bez klanu. Zaciekła walka zapisała się w annałach historii Nordrun. Krew pociekła, wsiąkła w glebę, a bogowie, co sami zaszczycili walczących obecnością, wezwali do siebie urdheimskiego władcę, kończąc jego żywot na ziemskim padole. Ysil doczekał się godnego pochówku, ale wznieciło to potężną złość Czarnogrzywego, który poprzysiągł, że więcej jego noga dobrowolnie na ziemi norgardzkiej nie stanie. Chaos całunem otulił ziemie Nordów. Kto miał piastować władzę? To się niebawem okaże....

by Miśka

 

Starsi klanów skandowali imię Czarnej Grzywy i orzekli Thingr, co miał Urdheim dotknąć, lecz również i Norgard. Sędziami Thingru okrzyknięto Wulfgara Czarną Grzywę i Onenę Frimir z klanu żelaznego dzika. Nad prawością Thingru poprzysięgli zaś czuwać jednooki Hax z klanu młota i kowadła oraz Lydrith z klanu wysokiego świerku, którzy znali klany smoczych toporów -najsilniejszych z Urdheimu. Posłano wici od Ard Urah aż po Moraikę by jak największy lud zebrać i wyłonić śmiałków, kórzy zostaną wybrani na Jarlów lub Erny lądowych grodów. Uroczysty Thingr ma odbyć się w na głównym placu w Urdheim.

 

//Gratulujemy śmiałkom pokonania pierwszego bossa na Nordrun! Oraz gratulujemy Wulfgarowi zwycięstwa w pierwszym świętym pojedynku!

Zmiany dotrą również do mechanicznej cześci gry. Pierwszą z nich jest nowa mapa krainy, zrobiona przez Urisiela, która będzie często uaktualniana i dopracowywana by odwzorowywać i docenić wasz wkład włożony w świat Nordrun:

https://www.dropbox.com/s/t5os4bg2mwa8bgd/Nordrun%20mapa%20centrum%20final%202.png?dl=0

Następnie szykowany jest dosyć spory patch, w którym planujemy na stałe wprowadzić system fabularnego sędziowania walk, ekonomię świata oraz masę mechaniczno-fabularnych ulepszeń jak np. przedmioty fabularne w ekwipunku czy tak długo wyczekiwane perki^^ oraz wiele innych. Być może zmiany te bedą wymagały wyłączenia gry na góra 2 dni. Wszyscy gracze zostaną jednak stosownie wcześniej poinformowani.

Zgłoszenia do sesji Thingru jak i zajawki własnych wątków z tytułu nowych wydarzeń zamieszczamy w komentarzach pod wieścią. Życzę udanej zabawy!//